ZAMBIA 2018

Jedzenie

Oj, to ci dopiero temat!

Oczywiście mam na myśli to, co jedzą ludzie. Jeśli chodzi o zwierzęta, to roślinożercy spożywają badyle, a drapieżniki to wszystko, co nie zdąży uciec. Ludzie natomiast… oczywiście w miejskiej restauracji można zamówić cokolwiek.… Więcej →

Niebo nad Zambią.

Luna mendax. Księżyc jest kłamcą – tak mówili Rzymianie, a to oznacza, że nigdy nie byli na półkuli południowej naszego globu. Przysłowie wzięło się stąd, że kiedy Księżyc ma kształt litery C, wtedy go „ubywa”, a łacińskie crescent oznacza coś przeciwnego – tworzenie, budowanie, rozrastanie.Więcej →

Zambia – rośliny.

No bo skoro było o zwierzętach…

Wszystko, co rośnie w Afryce, jest inne niż u nas. Nawet kukurydza, bo jej kolby są białe, a nie żółte. Wspominałem już w innym miejscu, że spotkaliśmy też sosny, ale te drzewa są tam sprowadzone ze względu na walory techniczne drewna sosnowego.… Więcej →

Zambia – zwierzęta.

Przede wszystkim trzeba to podkreślić, że w Afryce nie ma już żadnych dzikich zwierząt!! Poza Parkami Narodowymi. Te hasające lekkomyślnie w pobliżu ludzkich siedzib, zostały już dawno zjedzone. Na szczęście kiedyś ktoś wpadł na pomysł, żeby wydzielić obszary chronione i jest ich w Zambii całkiem sporo. Jedne z największych to South Luangwa National Park i North Luangwa National Park, oba leżące w szerokiej Dolinie Luangwy, będącej odnogą Wielkiego Rowu Afrykańskiego.… Więcej →

Zambia – ludzie

Co było dawniej, trudno się domyślać, wiadomo tylko, że do VI wieku n.e. tereny dzisiejszej Zambii zamieszkiwali Buszmeni. Z czasem zostali wyparci na południe przez napierające z północy ludy Bantu. Aż do XIX wieku powstawały tam różne twory plemienne, które można by nazywać państwami.… Więcej →

Kalambo.

Kalambo to rzeka na granicy Zambii i Tanzanii. Właściwie nawet rzeczka, podobna rozmiarami do naszych górskich rzek.

Nie należy jednak do sezonowych, płynie przez cały rok zasilając Jezioro Tanganika. Najciekawsze jest to, że rzeka nagle wykonuje 202 metrowy skok i zwala się efektownym wodospadem Kalambo Falls do głębokiego wąwozu.… Więcej →

Przeprawa św. Urbana

Na drodze do Nabwalyi, jednym z trudniejszych momentów jest Przeprawa św. Urbana. W porze suchej, to tylko stromy zjazd i nie mniej stromy podjazd, ale w porze deszczowej płynie tędy rwąca rzeka.

Ks. Waldemar prosił nas o wsparcie, żeby w tym miejscu zbudować stałą przeprawę.… Więcej →

Zambijskie drogi.

Nie piszę, że afrykańskie, bo przecież innych, poza zambijskimi nie widziałem.

Jest takie powiedzenie, że w Polsce jeździ się prawą stroną jezdni, w Anglii jeździ się lewą stroną, a w Zambii stroną… lepszą. Oczywiście, jak w większości dawnych brytyjskich kolonii obowiązuje ruch lewostronny, ale… https://www.youtube.com/watch?v=lJeFRNUCz4Q&feature=youtu.be

Główne drogi są oczywiście utwardzone, w stolicy są nawet odcinki dwupasmowe.… Więcej →

Mała Polska

Mała Polska

Przed wyjazdem wypożyczyłem z biblioteki książkę (tak, tak!) pana Wacława Korabiewicza, pt. Gdzie słoń, a gdzie Polska? Autor opisuje w niej doświadczenia z czasów II wojny światowej, kiedy to w południowej i wschodniej Afryce pracował jako delegat rządu w osiedlach dla polskich uchodźców.… Więcej →

Shiwa Ngandu

Shiwa Ngandu 

Trzeba przyznać, że choć to zabytek dość młody, bo zaledwie stuletni, to robi wrażenie i rozbudza wyobraźnię. Leży 14 kilometrów od Wielkiej Drogi Północnej pomiędzy Mpiką a Chinsali.

Sir Stewart Gore-Browne, brytyjski pułkownik, zakochał się w tym miejscu, kiedy przebywał w Zambii (wtedy Rodezja Północna) pracując dla Komisji Granicznej wyznaczającej granicę z Kongiem.… Więcej →